Niewieście otoczenie

02-09-2010 14:03:39

Jednym z pierwszych zauważonych przeze mnie efektów stosowania feromonów było zjawisko „niewieściego otoczenia”. Ilekroć przed wyjściem do klubu nałożę na siebie kropelkę np. NPA lub PHX wzmocnionego BTB, po kilkunastu minutach w lokalu otaczają mnie dziewczęta. Dzieje się to w sposób naturalny. Ot, jedna przy mnie stanie, inna przysiądzie obok, tak że po chwili znajduję się po środku rozszczebiotanej gromadki. Nie do końca jest tak, że one świadomie decydują się, żeby zbliżyć się właśnie do mnie. Raczej przyciąga je feromonowa aura, jakbym był wewnątrz zaczarowanego kręgu, w którym kobietom jest przyjemnie. Owszem, zdarzało się, że dziewczyny zagadywały do mnie, rozpoczynając sondujący small talk, ale często po prostu zajmowały się sobą z tym lekkim zaniepokojeniem, jakie budziła w nich feromonowa moc. Cenię sobie niewieście otoczenie. Jestem zdania, że lepiej jest mieć dookoła wianuszek kobiet, niż piwożłopów, dlatego mam jeszcze jeden powód, żeby korzystać z feromonów.

Komu pachną feromony?

10-08-2010 14:26:35

Zawsze powtarzam: nie wierz w feromony, sprawdź je. Kiedy na początku przygody z fero szukałem jednoznacznych argumentów na skuteczność ich działania, jednym z dowodów były reakcje na zapach fero. Ostatnio, w gronie nowo poznanych znajomych, znów przeprowadziłem eksperyment. Poprosiłem kilka osób o powąchanie zawartości flakonu NPA. Efekt był taki sam jak zawsze – faceci odwracali się z raczej mało przyjemnymi minami, mówiąc: „pot”, „kocie szczyny”, etc., zaś kobietom NPA pachniało ładnie! Jak to możliwe, że ta sama substancja dla mężczyzn ma zapach zdecydowanie nieprzyjemny, zaś dla kobiet pociągający i uwodzicielski? Posiadam tylko jedno wytłumaczenie: ta substancja działa na coś więcej niż receptory zapachów. Skoro męskie feromony dla mężczyzn mają woń odpychającą, zaś dla kobiet miłą, to znaczy, że coś jest na rzeczy. Dla mnie eksperyment „zapachowy” jest jednym z ważniejszych dowodów na to, że fero to nie placebo, ale realnie działający środek.

Feromony społeczne

02-07-2010 00:36:14

Znowu filmowo. Tym razem o feromonach nie tylko na podryw.

Zapomnij i obserwuj

20-05-2010 09:06:50

Dzisiaj coś o kobietach. Zdarza się, że czytam na forach teksty typu: „Nałożyłem na siebie feromony i nic…” Idę o zakład, że w przytłaczającej ilości przypadków przyczyna jest jedna: skoncentrowanie uwagi na niewłaściwym obiekcie. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Zasada nr 1: ZAPOMNIJ
Zapomnij o tym, że nałożyłeś feromony. Zapomnij o sobie. Dopóki koncentrujesz się na własnej osobie, myśląc: „Czy coś się we mnie zmieniło?”, „Czy one już to widzą?”, Twój umysł będzie zamknięty na sygnały płynące z zewnątrz. Bierne wyczekiwanie na działanie feromonów powoduje, że pozbawiasz się klucza do sukcesu, czyli aktywności, a twoje ciało wysyła komunikat: „jestem zamkniętym w sobie introwertykiem”. Jeśli właśnie zaczynasz przygodę z feromonami, radzę otworzyć się na otoczenie. Wybierz się na imprezę albo po prostu zajmij się codziennymi sprawami, jak gdyby nic. Bywaj tam, gdzie możesz spotkać kobiety, rozmawiaj z nimi, nawiązuj niezobowiązujące kontakty. Facetom, którzy uważają się za nieśmiałych, polecam spotkania z koleżankami, z dziewczynami, co do których nie macie niecnych planów podrywu. Im więcej kontaktów zainicjujecie, tym większa szansa, że feromony objawią swoje magiczne działanie.

Zasada nr 2: OBSERWUJ
Skoro usunęliśmy z Twojej głowy ten niewłaściwy obiekt zainteresowania, pora przenieść uwagę na obiekt właściwy: obserwuj kobiety. Żeby stwierdzić, czy budzisz ich zainteresowanie, musisz najpierw poznać niuanse ich reakcji. Fero działa przede wszystkim na podświadomość, dlatego też reakcje kobiet są instynktowne. Nie licz na to, że w 5 minut po psiknięciu pheromaxem, drzwi Twojego mieszkania zostaną wyważone z hukiem i zasypią cię spragnione seksu panny, bo kobiety, szczególnie w naszej kulturze, są nieco bardziej subtelne, ale masz duże szanse zobaczyć:
- poprawianie włosów
- poprawianie ozdób/biżuterii
- przypadkowe dotknięcia, typu ocieranie się kolanem o Twoje kolano, dotykanie Twoich ramion podczas rozmowy
- nachylanie się podczas rozmowy w Twoim kierunku i wykorzystywanie każdego pretekstu do rozmowy z Tobą
- nieobecny, utkwiony w Tobie wzrok

To oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej, kilka przykładów, które zaobserwujesz najczęściej. Wniosek: nastaw swój wewnętrzny kompas na otaczające Cię kobiety, obserwuj je i ucz się ich.

to trzeba wiedzieć – video

24-04-2010 11:37:55

żeby zaoszczędzić czasu sobie i Wam dzisiaj wpis w wersji video. Następne wkrótce.

Na dobry początek

19-04-2010 11:36:07

Wszystkich poszukiwaczy wertujących ferum.pl i inne fero serwisy łączy jedno – ciekawość. Czy to naprawdę działa? Czy opinie są autentyczne? Niektórzy decydują się na eksperyment i zamawiają swój pierwszy w życiu produkt – i to dla was głównie piszę tego bloga.

Piękna to chwila, kiedy dyskretnie zapakowany flakonik trafia do rąk. Dreszcz ekscytacji, duże oczekiwania… a potem pytanie – co dalej? Ulotka, ulotką, ale nie od dziś wiadomo, że nic nie może się równać z poradami praktyka, dlatego służę pomocą. W sieci napisano na temat feromonów więcej bzdur niż o Marii i Lechu Kaczyńskich razem wziętych. Co ciekawe głównie wymądrzają się ci, co produktów na oczy nie widzieli, albo ci, którym feromony mylą się z wodą kolońską…

Na początek ważna informacja – FEROMONY DZIAŁAJĄ. Jeśli właśnie niuchasz charakterystyczną woń z flakonika i zastanawiasz się jak wykorzystać tę moc, czytaj następne wpisy, a poznasz sekrety do tej pory znane jedynie wybranym :)