Dzisiaj coś o kobietach. Zdarza się, że czytam na forach teksty typu: „Nałożyłem na siebie feromony i nic…” Idę o zakład, że w przytłaczającej ilości przypadków przyczyna jest jedna: skoncentrowanie uwagi na niewłaściwym obiekcie. O co chodzi? Już wyjaśniam.
Zasada nr 1: ZAPOMNIJ
Zapomnij o tym, że nałożyłeś feromony. Zapomnij o sobie. Dopóki koncentrujesz się na własnej osobie, myśląc: „Czy coś się we mnie zmieniło?”, „Czy one już to widzą?”, Twój umysł będzie zamknięty na sygnały płynące z zewnątrz. Bierne wyczekiwanie na działanie feromonów powoduje, że pozbawiasz się klucza do sukcesu, czyli aktywności, a twoje ciało wysyła komunikat: „jestem zamkniętym w sobie introwertykiem”. Jeśli właśnie zaczynasz przygodę z feromonami, radzę otworzyć się na otoczenie. Wybierz się na imprezę albo po prostu zajmij się codziennymi sprawami, jak gdyby nic. Bywaj tam, gdzie możesz spotkać kobiety, rozmawiaj z nimi, nawiązuj niezobowiązujące kontakty. Facetom, którzy uważają się za nieśmiałych, polecam spotkania z koleżankami, z dziewczynami, co do których nie macie niecnych planów podrywu. Im więcej kontaktów zainicjujecie, tym większa szansa, że feromony objawią swoje magiczne działanie.
Zasada nr 2: OBSERWUJ
Skoro usunęliśmy z Twojej głowy ten niewłaściwy obiekt zainteresowania, pora przenieść uwagę na obiekt właściwy: obserwuj kobiety. Żeby stwierdzić, czy budzisz ich zainteresowanie, musisz najpierw poznać niuanse ich reakcji. Fero działa przede wszystkim na podświadomość, dlatego też reakcje kobiet są instynktowne. Nie licz na to, że w 5 minut po psiknięciu pheromaxem, drzwi Twojego mieszkania zostaną wyważone z hukiem i zasypią cię spragnione seksu panny, bo kobiety, szczególnie w naszej kulturze, są nieco bardziej subtelne, ale masz duże szanse zobaczyć:
- poprawianie włosów
- poprawianie ozdób/biżuterii
- przypadkowe dotknięcia, typu ocieranie się kolanem o Twoje kolano, dotykanie Twoich ramion podczas rozmowy
- nachylanie się podczas rozmowy w Twoim kierunku i wykorzystywanie każdego pretekstu do rozmowy z Tobą
- nieobecny, utkwiony w Tobie wzrok
To oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej, kilka przykładów, które zaobserwujesz najczęściej. Wniosek: nastaw swój wewnętrzny kompas na otaczające Cię kobiety, obserwuj je i ucz się ich.