Archiwum miesiąca Wrzesień 2010

NPA działa na mężczyzn!

28-09-2010

Ostatnio, po przerwie w korzystaniu, nałożyłem na szyję NPA. Tak się złożyło, że cały dzień spędziłem w męskim towarzystwie, w okolicznościach mniej lub bardziej formalnych. Zawsze zauważałem, że NPA pomaga wzbudzić respekt wśród facetów, jednak tego dnia fero przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Na pięć wejść do windy cztery razy zostałem przepuszczony pierwszy, a pozostali pasażerowie niemal zginali się w ukłonach. Przez cały dzień znajomi otwierali przede mną drzwi i parę razy aż było mi głupio i nalegałem, żeby szli przodem, co też czynili lecz po dłuższym oporze. Towarzystwo zadbało, żeby ani przez sekundę nie doskwierała mi samotność. Najlepszy efekt był jednak podczas rozmów na stojaka. Każdorazowo – nawet jeśli szczególnie się nie udzielałem w dyskusji, otaczano mnie półkręgiem i każde moje słowo zdobywało gorące potakiwania. Nie wiem, co tego dnia wywoływało takie emocje – perfekcyjnie dobrana dawka NPA, czy jakieś naturalne fluidy, tak czy siak, fanie było przeskoczyć kilkanaście szczebli w stadnej hierarchii bez żadnego wysiłku.

Niewieście otoczenie

02-09-2010

Jednym z pierwszych zauważonych przeze mnie efektów stosowania feromonów było zjawisko „niewieściego otoczenia”. Ilekroć przed wyjściem do klubu nałożę na siebie kropelkę np. NPA lub PHX wzmocnionego BTB, nie mogę narzekać na samotność. Po kilkunastu minutach w lokalu otaczają mnie dziewczęta. Dzieje się to w sposób naturalny. Ot, jedna przy mnie stanie, inna przysiądzie obok, tak że po chwili znajduję się po środku rozszczebiotanej gromadki. Nie do końca jest tak, że one świadomie decydują się, żeby zbliżyć się właśnie do mnie. Raczej przyciąga je feromonowa aura, jakbym był wewnątrz zaczarowanego kręgu, w którym kobietom jest przyjemnie. Owszem, zdarzało się, że dziewczyny zagadywały do mnie, rozpoczynając sondujący small talk, ale często po prostu zajmowały się sobą z tym lekkim zaniepokojeniem, jakie budziła w nich feromonowa moc. Cenię sobie niewieście otoczenie. Jestem zdania, że lepiej jest mieć dookoła wianuszek kobiet, niż piwożłopów, dlatego mam jeszcze jeden powód, żeby korzystać z feromonów.